Aktualności

SUKCES TO ZASŁUGA ZAWODNIKA I TRENERA

Autor: 2 czerwca 2017No Comments

 

     

W dniach 29-30.05.2017 naszą pływalnię „Prawy Brzeg” odwiedził Paweł Juraszek. Olimpijczyk z Rio de Janeiro oraz medalista i rekordzista Polski  poprowadził zajęcia pływackie dla zawodników Jagiellonki Warszawa.  Wspólny trening z mistrzem sprawił wychowankom naszego klubu wiele frajdy, a kilka jego cennych wskazówek na pewno zaprocentuje w przyszłości. Nie obyło się oczywiście bez pamiątkowych zdjęć oraz autografów. Nasz Gość dał się namówić także na wywiad. Zdradził w nim między innymi jak wyglądała Jego droga do wielkiego pływania…..

Rozmowę przeprowadził nasz zawodnik Maksymilian Barszczewski.

Zapraszamy do lektury !

 

MB: Kiedy odbył się twój pierwszy prawdziwy trening wyczynowy ?

 PJ: Ciężkie pytanie, wszystko w miarę  przychodziło z czasem . Zacząłem pływać w wieku czterech lat i krok po kroku robiłem progres

MB: Jedzenie przed treningiem a co po treningu ?

 PJ: Zacznijmy od tego,  że jem dwa śniadania i trzy obiady (jeden obiad w formie kolacji). Staram się jeść coś konkretnego np. kurczaka z ryżem i burakami. Rano kasza z ryżem i chlebem lub jajecznica. Jeżeli zaś chodzi o dietę nie prowadzę żadnej.

MB: Kiedy zdobyłeś swój pierwszy medal ?

 PJ: Pierwszy medal zdobyłem  na zwykłej imprezie w wieku siedmiu lat.  Byłem zdziwiony,  że od razu  wskoczyłem na pierwsze  miejsce .

MB: Jaki Trener poświęcił Tobie najwięcej czasu ?

 PJ: Mój obecny trener Andrzej Wojtal. On właśnie uczył  mnie pływać  od czwartego roku życia  i  kontynuuje ze mną trening do tej pory .

MB: Kto Cię wspiera ?

 PJ: Uważam,  że wszyscy mnie wspierają tylko każdy na swój sposób.

MB: Co powoduje w Twoim organizmie brak treningu ?

 PJ: Zależy w sumie,  z której strony na to spojrzeć. Każdy potrzebuje odpoczynku. Po ciężkim wysiłku na pewno jest z przyjemnością się pobawić, ale patrząc na to z drugiej strony na początku sezonu, po odpoczynku z miłą chęcią się  do tego wraca. Podczas treningu wydzielane są endorfiny i po dłuższej przerwie najczęściej spowodowanej chorobą , z przyjemnością  płynie się główne zadanie.

MB: Czy masz dziewczynę, czy miłość przeszkadza lub pomaga w Twoich treningach ?

 PJ: Tak,  mam dziewczynę. Ja osobiście uważam, że pomaga i jest więcej pozytywów. Są też kłótnie, sprzeczki, ale sumując zawsze wychodzi na plus.

MB: Jaką rolę odgrywał trener w Twoich początkach a jaką rolę odgrywa teraz ? Czy jest jakaś różnica ?

 PJ: Nie pamiętam jak było, jest tak samo cały czas, sprzeczamy się, godzimy się, są zgrzyty między nami,  ale to trwa najdłużej piętnaście minut. On jest dla mnie jak ojciec,  mamy obydwaj trudne charaktery, ale traktujemy się jak rodzina.

MB: Czy szkoła przymykała oko jeżeli się spóźniłeś na lekcje ?

 PJ: W mojej rodzinnej wsi (Ostroszowice….tam chodziłem do szkoły podstawowej ) miałem bardzo dobre warunki.  Pani Dyrektor zawsze stała za mną murem i nie było problemu. Jeżeli się spóźniłem,  nie przyszedłem na pierwszą lekcje lub  miałem zawody to  nauczyciele to rozumieli ( przymykali oko na spóźnienia , nieobecności   sami czasami zwalniali  mnie z lekcji ) .

W gimnazjum było podobnie . Szkoła sprawiała warunki do trenowania  wszystkim trenującym  zawodnikom.

MB: Pawełek czy raczej Paweł Juraszek w szkole… ?? (grzeczny czy raczej urwis)

 PJ:  Szczerze ?? to  nie wiem… Różnie to bywało , pewnie zależało od mojego nastroju czy humoru w danym dniu .

MB: Kiedy wszedłeś pierwszy raz na siłownie ? (w jakim wieku)

 PJ: Pomiędzy osiemnastym a dziewiętnastym rokiem życia.

MB: Jaką role odgrywa dla Ciebie technika w pływaniu i rozgrzewka na lądzie?

 PJ: Bez techniki nie ma pływania, prawidłowa  technika  pozwala szybciej pływać. Rozgrzewka jest istotnym elementem przygotowania organizmu do następnej części treningu czy do zawodów . Służy rozgrzaniu wszystkich partii mięśniowych, zapobiega  kontuzjom.

MB: Kiedy zacząłeś brać odżywki? Jesteś ich zwolennikiem?

 PJ: Odżywki zacząłem brać w liceum, ale sporadycznie . Jestem ich  zwolennikiem , czuje znaczne  efekty po ich zażywaniu, mają pozytywny wpływ  na moja głowę.

 MB: Masz swojego dietetyka, masażystę itp. w jaki sposób o Ciebie dbają ?

 PJ: Mam  masażystę- rehabilitanta, ale widujemy się bardzo rzadko.

MB: Jak radzisz sobie ze stresem?

 PJ: Ciężko powiedzieć jak radze sobie ze stresem,  bo  już go prawie nie odczuwam.  Mam wyznaczony cel i wiem,  że go osiągnę.

MB: W jakim stopniu wygrana to zasługa Trenera a w jakim zawodnika?

 PJ: Uważam, ze każda praca jest ważna i składa się na sukces . Ja musze to wszystko prawidłowo wykonać,  a trener napisać efektywny trening

MB: Jak wpływa na Ciebie nieudany start ??

 PJ: Daje mi większego kopa do pracy  niż udany start,  bo po udanym starcie  mam lenia i potrzebuje przynajmniej  tygodnia,  aby powrócić na trening. Po nieudanym starcie szybciej wracam do pracy .

MB: Czy na treningach korzystacie z aparatu do mierzenia stężenia kwasu mlekowego we krwi (dlaczego) ??

 PJ: Nie korzystamy,   bo w jakimś stopniu  dowiadujesz się o swoim  zakwaszeniu.  Ma to wpływ na moją psychikę i wykonanie pracy na treningu . Lepiej ją wykonuje przy niewiedzy o moim zakwaszeniu.

 MB: Czy dzięki temu że uprawiasz ten piękny sport jakim jest pływanie, masz mniej czy więcej przyjaciół ?

 PJ: Nie mam porównania,  bo całe życie trenuje,  ale mam stosunkowo dużo przyjaciół.

MB: Co chciałbyś przekazać, powiedzieć młodym pływakom którym w pewnych momentach ich kariery brakuje motywacji do treningu, co mają zrobić ??

 PJ: Łatwo powiedzieć czekajcie przyjdzie pora,  bo ja nic nie wygrywałam od trzeciej klasy podstawówki,  ale skąd masz pewność czy jesteś na pewno późno-rozwojowym zawodnikiem?

Jeżeli chcesz to musisz próbować i tyle.

 

 

 

DZIĘKUJĘ ZA ROZMOWĘ I ŻYCZĘ SUKCESÓW NA ZBLIŻAJĄCYCH SIĘ MISTRZOSTWACH ŚWIATA W BUDAPESZCIE.